Rafał Dybka

adwokat

Pomagam rozwiązywać problemy związane z realizacją inwestycji budowlanych. Wspieramy uzyskiwanie decyzji, negocjuje umowy budowalne i zarządzam roszczeniami kontraktowymi.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Realizacja inwestycji publicznych w szczególności inwestycji liniowych i infrastrukturalnych, pociąga za sobą koszty, zarówno finansowe, jak i społeczne. O ile kwestia konieczności naliczenia odszkodowania za zabrany grunt jako podstawowa zasada wynikająca z Konstytucji nie budzi kontrowersji (natomiast wysokość, termin zapłaty, kwestie formalne są zdecydowanie kontrowersyjne), to już kwestia co z terenem przyległym do inwestycji, ale nie wywłaszczonym, nie jest w podejściu organów oczywista.

Wykup resztówki

Co to jest resztówka?

Patrząc na definicje ustawowe w najpopularniejszych ustawach dotyczących tego zagadnienia:

Czytaj dalej >>>

W związku z problemami generalnych wykonawców w znalezieniu wykonawców, w ostatnim czasie można zauważyć powtarzające się informacje o opóźnieniach w oddawaniu do użytkowania inwestycji.

Przez media, w szczególności temat ten jest nagłaśniany w kontekście inwestycji deweloperskich.

Odszkodowanie od dewelopera

Od miesięcy nie mogą wprowadzić się na swoje. „Deweloper zrujnował nam życiowe plany” 

W umowie deweloperskiej odbiór zapisany na kwiecień 2018 roku. Jest połowa sierpnia, a odbiór przesunięty na koniec grudnia. J.W. Construction ma problem z przekazaniem kluczy właścicielom mieszkań na warszawskiej Białołęce. „Jesteśmy zdesperowani” – piszą nabywcy.

Czytaj dalej >>>

22 sierpnia 2018r. weszła w życie przeważająca część przepisów uchwalonej 5 lipca 2018r. ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących. Mimo apeli organizacji społecznych, środowisk zrzeszających architektów i urbanistów prezydent podpisała ustawę, powszechnie znaną jako Lex deweloper.

Nowe przepisy, zgodnie z założeniem, obowiązywać mają przez okres 10 lat.

Co istotne, z dobrodziejstw Specustawy skorzystać mogą nie tylko podmioty publiczne, ale również prywatne.

Akt ten budzi wiele kontrowersji.

Zapisem, który budzi w specustawie największe kontrowersje jest ten, który stanowi, iż powyższa uchwała o ustaleniu lokalizacji inwestycji może zostać podjęta niezależnie od istnienia obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania, a wręcz – w przypadku istnienia obowiązującego planu – wbrew jego postanowieniom.

Według krytycznych głosów to może powodować nieprzewidywalność w zagospodarowaniu przestrzeni na terenie gminy. A właśnie temu zapobiegać miały miejscowe plany, określając, w jaki sposób może zostać zabudowany dany teren, co jest szczególne istotne nie tylko dla zapewnienia ładu przestrzennego gminy, lecz również z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca, dla którego ważne jest, jaka zabudowa może powstać w jego najbliższym sąsiedztwie.

Lex deweloper

Liczne obwarowania

Odpowiadając na te zarzuty Rada Ministrów wprowadziła znaczne zmiany do uchwalonej ustawy, uzależniając przede wszystkim możliwość realizacji inwestycji mieszkaniowej od braku jej sprzeczności ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.

Czytaj dalej >>>

Zamek w Puszczy Noteckiej

Rafal Dybka21 sierpnia 2018Komentarze (0)

Takiej inwestycji nie było w Polsce od lat. W samej Puszczy Noteckiej trwa budowa gigantycznego zamku, którego nie powstydziłby się żaden ze średniowiecznych monarchów.

Monumentalny, z wysoką wieżą obserwacyjną, z  wieżyczkami, ale zgodnie z dokumentacją – dom wielorodzinny.

Zamek w Puszczy Noteckiej

Wielki gmach stylizowany na zamek ma stać się mieszkaniem dla 100 osób.

Inwestycja budzi skrajne emocje, gdyż zamek powstaje na obszarze Natura 2000.

Czytaj dalej >>>

Przeglądając prasówkę w ostatnim czasie, trafiłem na dość ciekawy artykuł dotyczący roszczeń związanych ze źle zbudowaną drogą.

Pozwali gminę do sądu. Żądają odszkodowania

Małżeństwo z Zagórowa żąda od władz swojej gminy ponad 33 tys. zł odszkodowania za zalanie ich domu. Nie mają wątpliwości, że wszystkiemu winna jest źle pobudowana droga. Burmistrz nie zamierza jednak płacić ani złotówki. Sprawa trafiła już do sądu.

Cała sprawa, jak można wnioskować z artykułu, rozbija się o źle zaprojektowane (a właściciele nie zaprojektowane) odwodnienie drogi. Dość ciekawie w tym kontekście brzmią słowa Pana Burmistrza:

Tłumaczył też, że nie wykonano w drodze kanalizacji burzowej, bo nie było jej w projekcie. – Cały błąd polega na tym, że budynek powodów jest źle zlokalizowany, jest za nisko posadowiony. Widzę takie rozwiązanie, że powodowie powinni przenieść garaż na drugą stronę budynku i zamurować wejście z tej strony, z której zalewa woda – uważa burmistrz.

Na szczęście cytowany biegły sprawę widzi co najmniej odmiennie:

Dokumentacja, na podstawie której budowano ul. Zieloną w Zagórowie była błędna w tym sensie, że całkowicie pomijała problem odwodnienia drogi, który zawsze jest częścią składową projektu. Jeżeli nie zostanie zbudowane powierzchniowe odwodnienie pasa drogowego za pomocą rowów drogowych, mieszkańcom posesji zlokalizowanych między ciekiem wodnym a ul. Zieloną przy każdym ulewnym deszczu grozi zalanie posesji do wysokości ok. 34 cm. Natomiast przy wysokim stanie wody w cieku wodnym mieszkańcom grozi powódź – uważa biegły.

Rewitalizacja rynku staromiejskiego

Prezentowana sprawa, nie jest jednostkowym zaniedbaniem po stronie lokalnych włodarzy z jakim się spotykałem się w praktyce. Do dziś utknęła mi w pamięci sprawa jednego z klimatycznych miasteczek na Dolnym Śląsku, jaką miałem okazję prowadzić. Sprawa dotyczyła rewitalizacji rynku staromiejskiego, który w stosunku do pozostałej części miasteczka był położony na wzniesieniu. Była to dobrze przemyślana lokalizacja budowniczych z XV wieku.

Niestety obecne władze prowadząc rewitalizacje, zapragnęły zmodernizować utwardzenie lokalnego rynku (do dziś zachodzę w głowę, jak udało się przekonać konserwatora zabytków) i dawny bruk został „wyrównany”, co spowodowało również uszczelnienie przestrzenni pomiędzy poszczególnymi kamieniami. Na efekt nie trzeba było długo czekać, gdyż jak się łatwo domyśleć (dla lokalnych włodarzy było to duże zaskoczenie zgodnie z ich wypowiedziami na sali sądowej), woda nie mając ujścia do gleby ani kanalizacji deszczowej (nie zbudowali, bo nie było w projekcie), zgodnie ze spadkiem terenu zaczęła spływać w dół. Wprost na 4 nieruchomości, które przyjmowały do siebie wodę z całego utwardzonego terenu.

To co się działo na przedmiotowych 4 działkach, można określić, jako małe potopy, po każdym, nawet nie zbyt ulewnym deszczu. Jako, że na nieruchomościach znajdowały się lokale mieszkalne i usługowe, w wyniku inwestycji samorządowej, prawie z dnia na dzień, przestały być przydatne do użytku. Włodarze, analogicznie jak w przypadku zacytowanym powyżej, nie poczuwali się do odpowiedzialności. Dopiero po ponad 3 letnim procesie sądowym, udało się uzyskać godne odszkodowanie.

Należy pamiętać, iż takie podtopienia, w wyniku błędnie wykonanej inwestycji samorządowej nie są rzadkością. Błędy przy budowie dróg lokalnych, niestety zdarzają się dość często obserwując praktykę. Warto także wspomnieć, iż błędy związane z odwodnieniem inwestycji, to jedno, ale dość częstym problem są źle zaprojektowane zjazdy z dróg publicznych, które nawet w skrajnych sytuacjach mogą odciąć dostęp do działki. Przy każdej takiej sytuacji warto pamiętać, iż gmina / powiat / województwo ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za swoje błędne decyzje i brak odpowiedniego nadzoru.